Płatność kartą wspierana przez oprogramowanie

[07.06.2016] Do niedawna zaufanie do tzw. plastikowych pieniędzy było minimalne. W świecie, gdzie już w każdym sklepie osiedlowym dostępna jest płatność kartą, podejście do tego rodzaju płatności zdecydowanie uległo zmianie. Skoro w restauracjach i hotelach króluje wsparcie zarządzania oprogramowaniem, to czy można liczyć na cyfrową pomoc również w kwestii bezgotówkowej płatności?

Polacy wciąż nie są tak chętni do korzystania z kart płatniczych, jak np. Amerykanie, jednak proces zmiany preferencji sposobu płatności dotarł już do nadwiślańskiej społeczności. Świat elektroniki galopuje, co można zaobserwować w każdej możliwej branży - od biznesu, poprzez IT, na gastronomii kończąc. Piętno cyfrowych czasów odcisnęło się trwałym śladem także wśród usługodawców związanych z żywnością.

Obserwujemy panele samoobsługowe w McDonalds, czy kelnerów z tabletami w rękach. Do niedawna to byłby przesyt elektroniki, obecnie to norma. Podobnie jest w świecie sposobów płatności. Coraz częściej ludzie sięgają po „plastikowe pieniądze”, które chwali za bezpieczeństwo transakcji i psychiczny komfort, gdyż nie trzeba nosić przy sobie dużych ilości gotówki, a w przypadku kradzieży wystarczy szybki telefon do banku, a budżet nie zostanie uszczuplony. Warto zwrócić uwagę, że, jak wskazuje badanie „Korzystanie z kart płatniczych” przeprowadzone na zlecenie Verifone  od 2014 roku, kiedy to 64 proc. respondentów odpowiedziało, że uważa płatność kartą za bezpieczną formę transakcji, tendencja zaufania do „plastikowych pieniędzy” wzrosła o aż 20 proc., co znajduje swoje potwierdzenie w słowach Rafała Marka, prezesa firmy NetPOS, która zajmuje się wdrażaniem oprogramowania dla gastronomii. - Nasi klienci niezwykle często pytają o możliwość podłączenia do systemu czytników kart magnetycznych, zapewne dlatego, że system eliminuje potrzebę wpisywania kwoty przez kelnera, co jest dużym udogodnieniem i eliminuje możliwość kosztownej pomyłki.

Akceptacja karty to już nie luksus
Rynek zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Podobnie dzieje się w preferencjach i wymaganiach klientów. Badania z października2013 wykazały, że poziom akceptacji tego sposobu płatności wśród przedsiębiorców zajmujących się działalnością związaną z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi wynosił 47 proc. To stosunkowo wysoki wynik, prawda? Okazało się jednak, że w ciągu jednego roku, do listopada2014 procent ten wzrósł do 50 proc., a zakwaterowanie i usługi gastronomiczne okazały się branżą, w której nastąpił największy wzrost akceptacji karty, jako środka płatniczego. Zaskoczenie? Niekoniecznie, gdyż branża galopuje w stronę cybernetyki, jako wsparcia w biznesie. Nic w tym dziwnego, jeśli weźmie się pod uwagę stale rosnące potrzeby klientów. Okazuje się, że, jak wskazują badania zrealizowane na potrzeby seminarium naukowego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie „Marketing ze smakiem”, aż 52 proc. ankietowanych chodzi do restauracji, a w pierwszych 10 determinantach wyboru lokalu znalazła się właśnie możliwość płatności kartą.  

Cyfrowe zarządzanie a płatność kartą
Obszar, w którym klienci są wciąż nieusatysfakcjonowani, jeżeli mowa o rynku gastronomicznym, to czas oczekiwania. Stąd przedsiębiorcy decydują się na zakup oprogramowania, które wspiera zarządzanie i przyspiesza proces zamówień i transakcji, a także eliminuje większość błędów, jakie zdarzały się w lokalach, głównie tych komunikacyjnych. Obecnie kelnerzy coraz częściej przyjmują zamówienie z tabletem w dłoni, dzięki czemu możliwość pomyłki zamówienia jest zredukowana niemalże do zera, oprogramowanie wysyła je bezpośrednio do kuchni w tej samej chwili, w której klient o nie poprosi. Te cenne minuty zostają zaoszczędzone, a goście czekają krócej. Według „Korzystanie z kart płatniczych” prawie 15 proc. badanych wskazało, że najczęściej sięga po kartę płatniczą właśnie w restauracji. Sam terminal jednak już może nie wystarczyć, jeśli chcemy zadowolić wymagania klientów, a jednocześnie mieć kontrolę nad lokalem. Czas wydaje się wartością, z którą ani miła obsługa, ani dobre danie nie może konkurować. Choć nieustannie mówi się o tym, że zdrowiej jest odżywiać się z należytą troską i nie powinno się myśleć podczas jedzenia o upływającym czasie, to jednak wciąż żyjemy w świecie rozpędzonym do kresu możliwości. Każdy pragnie wszystkiego na wczoraj i tego samego oczekuje się po usługach. Płatność kartą wydaje się sposobem szybszym i wygodniejszym, a oprogramowanie pozwala na szybki druk rachunku i niemalże natychmiastowe zaksięgowanie wpłaty. Możemy też liczyć na to, że oprogramowanie wskaże nam częstotliwość wyboru karty, jako środka płatniczego, a nawet podejmie się analizy finansowej przedsiębiorstwa. Kelner nie musi także wpisywać kwoty zamówienia. To tutaj następuje eliminacja możliwości kosztownej pomyłki. System wysyła bezpośrednio rachunek po uwzględnieniu wszelkich zmian w zamówieniu, rabatów, czy domówień. Takie ułatwienie w codziennej pracy lokalu wydaje się zbawienne dla atrakcyjności naszej restauracji. 

Płatność kartą spowszechniała do takiego stopnia, że nie tylko nie jest luksusem, ale wręcz musem XXI- wiecznego świata.

Materiał opublikowany na portalu Horecanet.pl