Systemy POS odpowiedzią na rosnący apetyt restauratorów

[01.04.2016] Rynek gastronomiczny jest jednym z najbardziej rozwijających się sektorów, pod tym kątem ustępuje jedynie branży technologicznej, z którą jednak jest nierozerwalnie związany. Sukces, to zasługa klientów, którzy coraz chętniej i częściej spożywają posiłki w restauracjach, bądź zamawiają je online.

Stąd nowoczesne technologie stały się już nieodzownym elementem w punktach gastronomicznych, bowiem wspierają restauratorów w każdym aspekcie funkcjonowania lokalu.

Tempo życia, jako determinant rozwoju branży restauracyjnej
Ludzie mają coraz mniej czasu, natłok obowiązków i tempo, z jakim zmagają się na co dzień, powoduje brak czasu na przygotowywanie posiłków domowych. Stąd coraz więcej osób spożywa jedzenie poza domem, a to bezpośrednio wpłynęło na popularność restauracji. Dowodem na zainteresowanie Polaków wykwintniejszą formą jedzenia poza domem jest chociażby fakt, iż, jak podaje Mały Rocznik Statystyczny Polski 2015, liczba restauracji podczas ostatnich 10 lat się niemalże podwoiła, podczas gdy stołówek spadła o połowę. Polacy już nie chcą tylko zjeść, ale cieszyć się posiłkiem w odpowiedniej atmosferze i mieć obsługę rodem z paryskich lokali.  

Właściciele jednak wcale nie mają przez to łatwiejszego zadania, wręcz przeciwnie. Gusta kulinarne Polaków się wyostrzyły i zdobycie zadowolenia klienta jest prawdziwym wyzwaniem. W wyniku czego, pojawił się także rosnący apetyt restauratorów na nowe technologie, które odciążą ich na tyle, by mogli skupić się na kliencie i jego zadowoleniu, co, jak wiadomo, jest wartością nadrzędną. – Nowoczesne technologie dedykowane dla branży gastronomicznej są skrojone na miarę potrzeb tej branży. Dobre oprogramowanie, odpowiednio dostosowane podczas wdrożenia do indywidualnej specyfiki lokalu, to ogromne ułatwienie dla zarządzania i funkcjonowania restauracji czy innego lokalu gastronomicznego.  To tak, jakby firma zatrudniła kilku dodatkowych pracowników – komentuje Rafał Marek, prezes zarządu, NetPOS.

Przewodnik Michelin dowodzi klasy polskich restauracji
Już od 1900 roku Michelin prowadzi tzw. przewodnik po najlepszych restauracjach. Znalezienie się na liście do niedawna było jedynie niespełnionym marzeniem polskich restauratorów, jednak w tym roku aż 52 polskie restauracje znalazły swoje miejsce na stronnicach prestiżowego przewodnika. O czym to świadczy? Popyt na jedzenie poza domem, choć wciąż raczkujący w Polsce w porównaniu z naszymi zachodnimi sąsiadami, wciąż rośnie i doczekał się odzewu w klasie restauracji. Właściciele starają się zbudować swoją markę poprzez niecodzienne menu, doskonałą obsługę, budują renomę używając najświeższych składników, wzorem francuskich mistrzów kuchni. Muszą konkurować na wciąż poszerzającym się rynku gastronomicznym z coraz większą ilością lokali, coraz ciężej jest znęcić klienta prostotą i typowym menu, Polacy stają się niechętni przeciętności i pragną czegoś więcej. Aby klient mógł dostać to, czego oczekuje i by był na tyle zadowolony, by polecić lokal kolejnym osobom, restauratorzy prześcigają się w tworzeniu klimatu swoich lokali, konstruowaniu wykwintnych menu i zatrudnianiu najlepszych kelnerów i szefów kuchni, a ci, którzy w porę nie dostrzegli zmian na rynku znikają z niego, przegrani. 

Wyścig restauracyjnych zbrojeń 
„Wyścig restauracyjnych zbrojeń” znacząco wpłynął na zainteresowanie właścicieli lokali oprogramowaniem i unowocześnianiem swoich restauracji. Każdy właściciel pragnie uznania i zwycięstwa nad konkurencją, która ostatnimi czasy stała się wyjątkowo ostra. Te zagorzałe „walki” poskutkowały zwiększonym zainteresowaniem profesjonalnym oprogramowaniem do lokali gastronomicznych. Programiści i analitycy stworzyli, specjalnie na potrzeby tego dynamicznie rozwijającego się rynku, system, który nie tylko usprawnia pracę, ale także daje pewną przewagę nad konkurencją. Program pozwala nie tylko na pełną obsługę zamówień, zdalną kontrolę nad lokalem, ale także ma możliwość analizy i odnalezienia top sell naszej restauracji, czy wyłonienia zawyżonych cen wśród dostawców. Takie ułatwienia pozwalają na lepsze zarządzanie cenami, wydatkami i stworzenie efektywnej strategii sprzedażowej lokalu. 

Foodcost – czy wiesz, że…
Wielu właścicieli restauracji kieruje się wskaźnikiem Foodcost zupełnie niepotrzebnie. Wskaźnik ten nie jest w pełni miarodajny, a mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że 15 proc. sprzedawanych produktów generuje 60 proc. - 70 proc. całego obrotu, są to tak zwane Top sell. Nie raz ciężko jest prowadzić pełny wykaz sprzedaży konkretnych dań i tu także naprzeciw oczekiwaniom wychodzi oprogramowanie, które generuje listę top sell oraz kosztów dań, prowadzi obsługę magazynów i ich stanów, a nawet tworzy szczegółowe analizy sprzedażowe, które pomagają właścicielom ustalić przyszłe zamówienia, układ menu, czy też ceny.

Obsługa i czas – wygra najlepszy i najszybszy
Według badań, Polacy wciąż najchętniej chodzą do restauracji z polecenia znajomych, a drugim wskazywanym powodem jest rodzaj serwowanego jedzenia, jednak już na trzecim miejscu znajduje się obsługa w lokalu. W dobie pośpiechu pragniemy zjeść szybko, smacznie i najlepiej w pięknym miejscu z doskonałą obsługą. Oprogramowanie POS pozwala na szybką komunikację między kuchnią a kelnerami, co przyspiesza w znacznym stopniu obsługę klienta, ponadto współpracuje z urządzeniami mobilnymi (tabletami, monitorami, czytnikiem kart). Stale rośnie liczba restauracji, w których możliwa jest płatność kartą, która staje się wyjątkowo popularną formą płatności, coraz szersze grono klientów wręcz wymaga takiej opcji i z powodu jej braku potrafi zrezygnować z posiłku w lokalu. - Oprogramowanie pozwala na komunikację kelnerów z kuchnią w czasie rzeczywistym, płatności kartą są wczytywane do systemu, ma rozbudowany system rabatowy, a nawet sprawuje pieczę nad godzinami pracy i zmianami pracowników. POS staje się prawdziwym must have w lokalu na wysokim lub średnim poziomie – wyjaśnia Rafał Marek z NetPOS. 
 

Materiał opublikowany na portalu Horecanet.pl